Jak budować turystyczne trasy rowerowe – rozmowa z Jarkiem Tarańskim z VeloMałopolska cz. 2
Jarek: czyli trasa na Pustyni Błędowskiej,
Jarek: która jakby nawierzchnia już została finalna, położona pod koniec ubiegłego roku, czyli to jest świeżutkie,
Jarek: ale buduje się tam na przykład takie długie pomosty prawie 400 metrów przez Dolinę Białej Przemszy,
Jarek: która połączy nam tą część jakby Pustyni Błędowskiej cywilną z wojskową.
Jarek: Jakby mało kto wie, że Pustynia Błędowska składa się z dwóch części, a między nimi jest taka super zielona oaza Doliny Rzecznej.
Rafał: te tereny, takie mniejsze gminy, trochę takie zapomniane,
Rafał: które po transformacji ustrojowej nie miały jakiegoś jasnego kierunku w
Rafał: jak mogą się rozwijać, no to turystyka rowerowa jest dla nich taką szansą.
Rafał: I to jest dla mnie mega dziwne, że tylko wy w Małopolsce I Zachodniopomorskie
Rafał: o tym to odkryliście.
Rafał: Jak się teraz tak na to patrzy, na te efekty waszej pracy, to powinno być oczywiste.
Rafał: Cześć, witam Was w podcaście Rowery dla Umysłu, gdzie rower jest czymś więcej niż
Rafał: najbardziej efektywnym środkiem transportu.
Rafał: Jestem Rafał Sobolewski I zapraszam Was w kolejną inspirującą podróż na dwóch kółkach.
Rafał: Partnerem tego podcastu jest Fundacja POMBA,
Rafał: która wspiera I propaguje rozwój zrównoważonego kolarstwa górskiego w Polsce
Rafał: oraz prowadzi szkolenia z techniki jazdy w terenie.
Rafał: W 11 odcinku kontynuujemy naszą podróż rowerem turystycznym po Małopolsce.
Rafał: Zapraszam na drugą część rozmowy z Jarkiem Tarańskim z VeloMałopolska.
Rafał: Wyczytałem na waszej stronie, którą pewnie ty prowadzisz.
Rafał: Zresztą bardzo ciekawe statystyki tam na tej stronie, między innymi liczniki rowerowe.
Rafał: To wiadomo, że fajnie inwestujemy, budujemy te trasy, więc fajnie byłoby sprawdzać czy
Rafał: one rzeczywiście przyciągają rowerzystów, przyciągają turystów.
Rafał: No I z tego co widziałem macie 15 takich liczników I tak jak se analizowałem.
Rafał: to generalnie są wzrosty rok do roku.
Rafał: Oczywiście tam 2020 był taką anomalią, gdzie się ludzie chyba rzucili.
Rafał: Na niektórych licznikach rzeczywiście ciężko przebić jeszcze te liczby.
Rafał: No ale tak jak patrzymy na ten to zdecydowanie rośnie.
Jarek: Ja współtworzę tą stronę, także wrzucam tam treści, to jest strona jakby oficjalna Małopolski jakby działu turystycznego, mamy taką podstronę odnośnie rowerów, także pomagamy ją współtworzyć,
Jarek: a statystyki tak, ja prowadzę, bo jakby też prowadzę mapy I jakby bawię się w tą buchalterię taką dość bardzo konkretną, ile mamy kilometrów takiej, takiej nawierzchni,
Jarek: właśnie ile mostów, ile liczników I tak dalej, więc tak tę podstronę z statystykami z tykami te powiedzmy prowadzę.
Jarek: to liczy tych liczników listowych, jak ich nie zwać, no to oczywiście, no to jest
Jarek: jakby konieczność, żeby sprawdzać czy, czy ta, jak ta budowa się tak naprawdę tych tras przekłada potem na frekwencje, więc to jest, jak widzisz, nie ma spektakularnych wzrostów już w tym momencie, natomiast no to jest też kwestia tego, że każda, na każdym na przykład remont, czy to na przykład, że w Szczucinie nie ma kontynuacji dalej jazdy na kontynuacji w województwie świętokrzyskim i
Jarek: wybrukowanej trasy rowerowej powoduje to, że ten licznik w Szczucinie ma najmniejszy,
Jarek: ma najmniejsze osiągi z wszystkich albo najmniejsze wzrosty, no bo tam już trzeba
Jarek: dotrzeć specjalnie I tak naprawdę nie wiadomo co dalej, albo trzeba wracać do Tarnowa na najbliższy pociąg, no albo jak ktoś ma w planach jechać dalej wzdłuż Wisły, no to już musi jechać po swojemu, nie ma jakby wybrukowanej trasy rowerowej,
Jarek: dlatego te, te wskazania nie są tam jeszcze podejrzewam na takie, jakie byśmy chcieliby, były, no to tu na przykład też... (zakłócenia)
Jarek: Był kiedyś plan a propos wykorzystania linii kolejowych, była taka linia kolejowa z Tarnowa do Szczucina właśnie przez Żabno I Dąbrowę Tarnowską nazwaną Szczucinką.
Jarek: No I są jakby dalej plany rewitalizacji tej linii kolejowej, przynajmniej na części, no ale tylko słyszymy to od dekady.
Jarek: No I nie ma ani linii kolejowej, ani drezyny, którą chcieli miłośnicy kolei, ani trasy rowerowej, tak że wszystko sobie leży I zarasta.
Jarek: ale ja wszystkim już polecam też tak, żeby wrócić sobie, pojechać do Szczucinka.
Jarek: ale wrócić sobie przez Zalipie, jedną z najbardziej instagramowych wiosek świata,
Rafał: No tak.
Jarek: dojechać sobie do VeloDunajec np. w Otwinowie, przepłynąć jeszcze w promem za darmo I jakby wrócić. Tylko ty musisz mieć świadomość tego, że to jest kolejne takie 60 kilometrów,
Jarek: żeby jednak ze Szczucina wrócić sobie do Tarnowa. Trzeba mieć to na uwadze.
Rafał: Macie też 43 mosty pieszo-rowerowe. Nie zdążyłem porównać tego z danymi z innych województw, ale wydaje się to dość sporą liczbą jak na mosty typowo pieszo-rowerowe.
Jarek: Tak, jakby wiesz co, ja tam zrobiłem sobie taką swoją troszkę, podział na takie duże obiekty mostowe, przekraczają podejrzewam 50 metrów, no to taką mamy połowę mniej więcej tej liczby, to są właśnie duże obiekty, albo nowe, wybudowane specjalnie pod to, żeby ta asa rowerowa miała ciągłość, jakby przerzucała się z jednej strony rzeki na drugą, albo są rewitalizacje starych mostów kolejowych, jak na przykład na szlaku wokół Tatr,
Jarek: przez EurVelo11, korzystający...
Jarek: właściwie te stare linie kolejowe.
Jarek: Jest też dużo pomniejszych tych...
Jarek: Fajnym przykładem jest Velo Czorsztyn.
Jarek: Jak wiecie, tych mostków, takich małych.
Jarek: Jest chyba ponad 10.
Jarek: I one są np. wybudowane...
Jarek: Nie widać nawet tych cieków wodnych tak gołym okiem, w szczególności jak jest taki okres jak teraz,
Jarek: gdzie jest dość spora susza.
Jarek: Jezioro też jest dość mocno wyschnięte.
Jarek: Natomiast te mosty powodują to,
Jarek: że nie musisz zjeżdżać do bardzo stromych dolinek I potem mozolnie wyjeżdżać na...
Jarek: na krótkich odległościach, więc taki, taki mostek przerzucony nad małą dolinką
Jarek: też powoduje to, że ta jazda po prostu robi się przyjemna I płaska I dla każdego.
Jarek: No to pokazuje też podejście do tego, że to była jakaś przeszkoda terenowa I da się teraz związać też mostem, czemu nie?
Jarek: No teraz jakby mamy najnowsza jakby inwestycja, to już jest gminna, czyli trasa na Pustyni Błędowskiej, która jakby nawierzchnia już została finalna, położona pod koniec ubiegłego roku, czyli to jest świeżutkie.
Jarek: właśnie montuje filmy.
Jarek: na ten temat, ale buduje się tam na przykład takie długie pomosty,
Jarek: prawie 400 metrów przez Dolinę Białej Przemszy, która połączy nam
Jarek: tą część jakby pustyni błędowskiej cywilną z wojskową.
Jarek: Jakby mało kto wie, że pustynia błędowska składa się z dwóch części, a między nimi jest taka super zielona oaza Doliny Rzecznej I przez tą Dolinkę Rzeczną w tym momencie
Jarek: przez Białą Przemszę jest tylko możliwość przejazdu w bród albo po śliskim
Jarek: znalezieniu jakiegoś powałanego.
Jarek: I przeturlaniu się przygodowo, tak?
Rafał: Ok, no.
Jarek: A tutaj będziemy mieli taki bardzo długi pomost,
Jarek: po którym będzie można przejechać nie tylko rowerem,
Jarek: ale też wózkiem inwalidzkim.
Jarek: To jest coś, co nagle spowoduje to,
Jarek: że się to otworzy turystycznie zdecydowanie szerzej.
Jarek: Pozwoli raz, że zostać dłużej I zobaczyć więcej w tej okolicy.
Jarek: A przy okazji skandalizuje trochę ruch turystyczny,
Jarek: bo podejrzewam, że 95% wybierze właśnie taki prosty I przyjemny I łatwy wariant.
Jarek: Nie będzie np. po swojemu gdzieś tam deptać przyrody gdzieś obok,
Jarek: tak jak teraz to ma miejsce, już nie mówiąc o rozjeżdżaniu przez te samochody terenowe.
Rafał: No tak, to też zawsze jak widzę jak po lasach czy gdzieś po tych jeżdżą tymi
Rafał: kładami czy motocrossami, czy samochodami terenowymi to mi się w serce kraja.
Rafał: Ale tak właśnie wspomniałeś o Pustyni Błędowskiej.
Rafał: To też jest ciekawa, ciekawa traska.
Rafał: To ona jest, jak dobrze rozumiem, na północno-zachodnim
Rafał: krańcu województwa, czy bardziej na zachodnim.
Jarek: Tak, to jest koło Olkusza, czyli jakby już ten styk z województwem śląskim.
Jarek: Jakby cała propozycja pętli tak naprawdę to jest jazda I powrót.
Jarek: Jakby nawet w części województwa małopolskiego jest jakby takie 8 km nawierzchni betonowej wzdłuż lasu I granica lasu I pustyni jest taka alejka z reguły betonowa.
Jarek: W części na województwie śląskim są takie leśne dukty, szuterki nowe bardziej lub mniej.
Jarek: I także takie pół na pół mamy 8 km betonki, 8 km gett takiego gravelowania.
Jarek: Sumarycznie daje ci taką krótką pętlę 16-kilometrową wokół tej cywilnej części pustyni I część po pustyni I część po lasach.
Jarek: No ale to jest na tyle fajne, że to jest non-stop płaskie.
Jarek: Nie masz w zasadzie grama samochodu, a nawierzchnia już powoduje to,
Jarek: że możesz pojechać nawet z małym dzieckiem.
Jarek: Każda taka propozycja takiej krótkiej wycieczki rodzinnej, to święci potem triumfy.
Jarek: Jest bardzo popularna. Tutaj nam trochę brakuje dojazdu. Linia całe szczęście kolejowa na Olkusz, potem w Obron została w końcu przywrócona.
Jarek: Natomiast ona nie jest jeszcze nastawiona pod kątem turystycznym, bo harmonogram jazdy pociągów bardziej jest przedstawiony teraz komunikacyjnie,
Jarek: czyli żeby ludzi przywieźć rano do Krakowa I potem odwieźć po południu.
Jarek: Turystyka zwyczajnie działa w drugą stronę, że chcesz rano dostać się właśnie z strony Olkusza I dalej.
Rafał: Znaczy to dobrze, no bo jakbyś z rowerami się pakował do pociągu w szczycie aglomeracyjnym takim typowym, no to by cię wywalili, nie? I to akurat dobrze, że tak się wyzwało.
Jarek: Jasne.
Jarek: Pewnie, tylko właśnie brakuje takiego, że to trzeba pociągnąć I jakby jest taka bardzo bliska stacja, najbliższa pustyni Jaroszowy-Cerkuski I zaraz z stacji wysiadasz I trafiasz tak naprawdę na takie szutrowe odcinki Nowego Szlaku - Wylot Przemsza, w którym śmiało na pustynię można dojechać.
Jarek: Aczkolwiek podejrzewam, że to dalej będzie w tym momencie taka propozycja jednodniówki, gdzie ludzie jednak będą jeść rowery na samochodzie,
Jarek: parkować sobie gdzieś przy pustyni I jeździć sobie te pętelki tam wokół pustyni.
Jarek: No, brakuje nam na przykład trasy VeloPrądnik, która w założeniu z Krakowa przez dolinki i przez Ojcowski Park Narodowy właśnie dojeżdżałaby do granic z województwem śląskim właśnie w okolicach Klucz, czyli Pustyni Błędowskiej.
Jarek: Natomiast to też jest w tym momencie też do zrobienia, tylko to już dla takich średnio zaawansowanych.
Jarek: Nie mamy trasy, ale jest fajny przykład na wycieczkę jak to właśnie połączyć jadąc przez Ojców, jadąc potem przez Sułoszową.
Jarek: To były takie słynne asfaltowe polne drogi właśnie w okolicach Sułoszowej i dojeżdża się w ten sposób właśnie na Pustynię Błędowską.
Rafał: Czyli VeloPrądnik to też jest rzeka, tak jak dopływ Wisły?
Jarek: Prądnik jest dopływem Wisły I jakby w założeniach trasa rowerowa miała wykorzystać, jakby trzymać się jak najbliżej tej rzeki właśnie aż do Ojcowskiego Parku Narodowego, gdzie ta rzeka ma...
Jarek: ma swój początek. Natomiast tutaj natrafiliśmy, ZDW natrafiło na takie problemy własnościowe, że się nie da paru odcinków zrobić bez specustawy I to na razie został temat zarzucony,
Jarek: więc nadal pozostaje tylko w koncepcji, jakby mało kto się za niego chce zabrać.
Jarek: Miasto Kraków też nie do końca ma ochotę się zabrać za tą trasę, więc w tym momencie zostaje nam jazda po tym co jest.
Jarek: To był problem z tym, że mamy już samie ukończoną...
Jarek: budowę tej Północnej Obwodnicy Drogowej Krakowa I to była wielka inwestycja,
Jarek: która też jakby nam bruździła w tym, żeby się zobaczyć, jakie będą możliwości na VeloPrądnik, bo jednak to przycina, trzeba jakoś przeciąć tą drogę szybkiego ruchu.
Jarek: No ale całe szczęście się udało, tam jest zrobiony tunel drogowy pod Prądnikiem,
Jarek: a górą nad samochodami można śmiało rowerem przejechać, więc mam nadzieję,
Jarek: że ten temat VeloPrądnik wróci zarówno I w mieście Krakowie, jak I w sąsiednich gminach
Jarek: Za pomocą ZDW, że się uda zrobić, no bo też byłaby bardzo fajna prasa przyklejona do rzeczy.
Rafał: Ok, to zaraz przejdziemy do tego, co tam jeszcze się u was buduje, co jest projektowane.
Rafał: Ale jeszcze chciałem wrócić, bo wspomniałeś o VeloCzorsztyn.
Rafał: Nie wszyscy wiedzą, ale VeloCzorsztyn to jest chyba taka też bardzo znana
Rafał: lokalna pętla, która w zasadzie jest w połowie częścią trasy VeloDunajec.
Rafał: Jezioro Czorsztyńskie leży tak mniej więcej między Nowym Targiem a Nowym Sączem.
Rafał: tak z grubsza to jest takie
Rafał: dość ogólne
Jarek: Tak. Jezioro Czorsztyńskie, no masz zaraz jakby, to jest 20 km od Nowego Targu I jakby to jest bardzo fajny też przykład, który pokazuje jak działania Zarządu Dróg Wojewódzkich,
Jarek: który jest odpowiedzialny za tą główną sieć tras VeloMałopolska, fajnie współgrają z tymi takimi inicjatywami lokalnych samorządów, bo samorządy tam,
Jarek: tych gmin, które są skupione przy jeziorze, też włączyły się bardzo mocno w budowę I rozwój.
Jarek: Także raz, że pomogły zdobywać pozwolenia na budowę VeloDunajec, a dwa przy okazji wymyśliły sobie taki pomysł na to, żeby stworzyć pętlę w okół jeziora,
Jarek: czyli południowym brzegiem leci ta główna nitka VeloDunajec I to ona miała zawsze lecieć, natomiast gminy wymyśliły, że czemu nie zrobić jeszcze na północy dodatkowej I zrobić z tego taką postać pętli, która nie ma formalnej nazwy, wymyśliłem trochę ja, ale się przyjęło, więc...
Jarek: jak wymyśliłem pierwszy hashtag #VeloCzorztyn I poszedł, że tak powiem, świat nazwa obiegowa VeloCzorsztyn, bo nie ma takiej nazwy formalnie na żadnym znaku,
Jarek: jest trasa nad jeziorem Czorsztyńskim, chyba czy ścieżka wzdłuż jeziora, już nie pamiętam tej nazwy do końca, natomiast #VeloCzorztyn jest prostsze I bardziej pokazuje,
Jarek: że to jest faktycznie pętla I że wokół jeziora Czorstyńskiego, więc to jest taki fajny przykład współgrania, współpracy, takiej synergii tych działań samorządowych.
Jarek: Że da się stworzyć I trasę główną, bo faktycznie to jest tylko część VeloDunajec, ale można ją sobie faktycznie wykorzystać na taką jednodniową też propozycję 30 kilometrów,
Jarek: jak się chce prosto, tylko trzeba wtedy skorzystać z działających w sezonie ciepłym albo takich małych gondolek, albo statków, który kursuje między Zamkiem Niedzica i Czorsztynemm.
Jarek: Wtedy nam odpada dodatkowa jazda 10 kilometrów przez Pieniński Park Narodowy jedną jedyną drogą, która tam funkcjonuje I muszą się na niej zmienić.
Jarek: Wszyscy jedziemy tam z samochodami po dość mocnym przewyższeniu, no bo to jest jedyna droga, jaka tam biegnie, nie wolno w ogóle zjeżdżać na szlaki,
Jarek: więc zabronimy się w Mińskim Parku Narodowym po tych szlakach pieszych, więc to zostaje jedyną taką opcją.
Jarek: Ja gdzieś tam w głębi duszy mam taką nadzieję, że może kiedyś się z Mińskim Parkiem udałoby porozumieć, żeby dosztukować te brakujące 4 kilometry,
Jarek: Brakuje nam właśnie w tym momencie od zamku w Czorsztynie do Zapory w Niedzicy.
Jarek: Nie wiem, czy tutaj nie byłoby fajnym pomysłem wykorzystania takich pomostów brzegowych, takich nawet na Palach, która by leciała na granicy Pińskiego Parku Narodowego.
Jarek: 10 lat temu to było science fiction rowerowe, nikt o tym nie myślał na poważnie, w szczególności jak były rozmowy.
Jarek: Natomiast teraz jak już pokazano, że te trasy rowerowe spowodowały, że tak naprawdę region Jeziora Czorsztyńskiego zarobił.
Jarek: Robili na tym bardzo dużo.
Jarek: Tam ceny gruntu z podatków poszły tak do góry, że ludzie zobaczyli, że ta trasa rowerowa, która spowodowała to, że ten sezon tam trwa nie tylko 2 miesiące letnie I może parę tygodni w zimie.
Jarek: I tak głównie noclegowo, bo Kluszkowce i Niedzica miały swoje wyciągi. Ale w tym momencie tak naprawdę ten sezon się toczy od kwietnia, dokąd spadnie pierwszy śnieg. I ludzie to obojętnie czy tam działają promy.
Jarek: Te łódki czy nie, ludzie po prostu korzystają z tej trasy. I to jest jedna z większych atrakcji turystycznych, która przyciąga tam ludzi, więc warto by ją zrobić jeszcze bardziej doskonalszą.
Jarek: I jakby te rozmowy, być może w tym momencie mając już mocne argumenty za takie potwierdzone, te rozmowy jakoś ułatwiły.
Rafał: No dokładnie, to jest fajny przykład. Kolejny, tak jak w zachodniopomorskim też jest takie wiele, że te tereny, takie mniejsze gminy, trochę takie zapomniane,
Rafał: które po transformacji ustrojowej nie miały jakiegoś jasnego kierunku, jak mogą się rozwijać, no to turystyka rowerowa jest dla nich taką szansą.
Rafał: I to jest dla mnie mega dziwne, że tylko Wy w Małopolsce I w zachodniopomorskiej o tym to odkryliście.
Rafał: Jak się teraz tak na to patrzy.
Rafał: Te efekty waszej pracy to powinno być oczywiste.
Jarek: Widzisz jakby to być może Polska potrzebowała takich przykładów namacalnych na naszym gruncie,
Jarek: że to faktycznie działa I że ma to przełożenie realne na faktycznie wzrost turystów,
Jarek: bogactwo regionu I przychody z turystyki.
Jarek: No to się sprawdziło u nas.
Jarek: Kolejne regiony mogłyby śmiało z tego skorzystać.
Jarek: Trochę ubolewam nad tym, że nie do końca wszyscy chcą skorzystać z tych mechanizmów,
Jarek: które zarówno i Małopolska jak i Zachodniopomorskie opracowały dość prosty.
Jarek: Ale mechanizm, który trzeba zastosować, czyli porządne planowanie,
Jarek: bo te trasy trzeba mieć, przyjąć najpierw standardy dość mocne,
Jarek: planować mając z tyłu głowy te standardy, czyli nie można sobie planować drogi rowerowej,
Jarek: która leci przy największe pagóry, bo chcemy na przykład dojechać do jakiejś atrakcji turystycznej.
Jarek: Nie, właśnie musimy skorzystać z tych najbardziej dogodnych przebiegów po to,
Jarek: się trzymać tych standardów, połączyć to jeszcze z liniami kolejowymi I jednak przeprowadzić.
Jarek: jakieś atrakcyjne tereny, no I wtedy masz sukces tak naprawdę.
Jarek: No I potem jeszcze bardzo ważną rzeczywistą, żeby za planowanie I budowę odpowiadał jeden, jeden, jeden podmiot u nas jest to zresztą dróg wojewódzkich, który oczywiście współpracuje z lokalnymi samorządami, natomiast w szczególności na tej fazie projektowania I zbierania pozwoleń, bo bez tego byłoby ciężko czasem, natomiast potem samą budowę finansuje już Urząd Marszałkowski, dajmy na to, tak, że tutaj I miny nie muszą wydać.
Jarek: skomunikować swoich środków.
Jarek: Oczywiście, jak właśnie pokazałem Ci na przykładzie czasem gminy.
Rafał: Nawet w małym procencie nie?
Jarek: Mamy ten model, że właśnie tutaj nie.
Jarek: Że gminy pomagają w zdobywaniu pozwoleń. Wiem, że w Zachodniopomorskim jest troszkę inny model, że tam się dokładają trochę te gminy.
Rafał: Tamtam chyba 7% gmina dokłada I bierze na siebie utrzymania.
Jarek: Tak, ale tak jak Ci pokazałem na przykładzie Czorsztyna, za to gminy mają wtedy, powiedzmy, że większe środki finansowe na to, żeby te trasy
Jarek: umieścić. VeloCzorsztyn, jaka fajny przykład działalności gmin. Natomiast to nie jest jedyny. Niektóre właśnie,
Jarek: czyli to, co się dzieje na terenie Pustyni Błędowskiej, to też jest w momencie inicjatywa gminy Klucze.
Jarek: Więc oni już jakby wyprzedzają to, że gdzieś tam VeloPrądnik, czy VeloSkaba podjedzie po pustynię I już to gotowi na to, że mają produkt turystyczny.
Jarek: W Dolinie Popradu też na przykład Muszyna czy Krynica wymyśliły sobie swoją tą, na przykład VeloKrynica, to nie było w planach specjalnie Zarządu Dróg Wojewódzkich, tylko to już...
Jarek: I mamy to takie, w momencie fajne, 10 kilometrów między Krynicą i Muszyną jako przedłużenie EuroVelo 11 I naprawdę start razem tam z końcową stacją linii kolejowej plus wszystkie te szlaki dookoła czy jakaś dodatkowa infrastruktura, która powstaje jako właśnie takie, żeby np. robić pętlę na podstawie, mamy trasę główną VeloMałopolska, ale gdzieś tu odbija na drugi brzeg np. rzeki albo w ogóle z jakimś pomysłem, żeby zrobić jakąś krótką 20-30 kilometrową trasę.
Jarek: To są już działania gminy I oni być może zobaczyli to, że faktycznie ci turyści na rowerach się pojawili I żeby ich zatrzymać troszkę dłużej u siebie, zróbmy np. pętlę dodatkową, która zmusi trochę rowerzysta do tego, żeby się, a ja zatrzymam się tutaj, przenocuję, zrobię sobie jeszcze tą pętelkę, pojadę dalej, to też jest takie motywujące, to jest taka synergia działań, o którą...
Rafał: To pokazuje, że to co robicie daje efekt, jeśli coraz więcej gmin zaczyna też się
Rafał: podłączać, robić swoje inwestycje plus też jak właśnie ta trasa wokół Pustyni
Rafał: Błędowskiej powstała, to wyobrażam sobie, że ten VeloPrądnik, który doprowadzi, połączy
Rafał: Kraków z nią w przyszłości, poszedł wyżej na waszej liście priorytetów dzięki temu,
Rafał: bo już doprowadził.
Jarek: taką mam nadzieję. Ja wiem, że jakby tutaj samorządowcy z Krakowa czy z Zielonek, oni nie będą jeszcze widzieć w ogóle tej pustyni w głowie, bo to jest za daleko,
Jarek: natomiast no po to jest właśnie ZDW, żeby to trochę szerzej popatrzeć na to I spiąć te działania lub jakoś zmotywować bardziej. Ja mam w tym momencie,
Jarek: wiesz, mam taką polecajkę, wycieczkę rowerową, śladami,
Jarek: VeloPrądnik się to nazywa, żeby już pokazać ludziom, jak na przykład na tą pustynię z Krakowa fajnie dojechać I potem troszeczkę dojechać.
Jarek: wrócić pociągiem gdzieś z Jaworzna albo właśnie z Olkusza w zależności od tego gdzie tam będzie dogodniej dojechać.
Jarek: Takie polecajki wycieczkowe też już mamy gotowe,
Jarek: ale też robię trochę z premedytacją i celowo,
Jarek: żeby tych ludzi już tak nagonić na te tereny,
Jarek: żeby tam się kręcili rowerowo jeszcze bardziej I pokazać, żeby oni faktycznie tam stanowili ten element turystyki,
Jarek: żeby ci samorządowcy też lokalni widzieli, że to jest ważne,
Jarek: żeby tak naprawdę naciskać na Urząd Marszałkowski,
Jarek: żeby się coś podziało w tym temacie.
Jarek: Tu mamy np. przykład teraz takiej trasy głównej,
Jarek: która była w koncepcji VeloBiała.
Jarek: To jest wzdłuż Rzeki Białej z Beskidu Niskiego ciągnącą się aż do Tarnowa.
Jarek: No jakby tutaj samorządowcy tak troszkę wymusili,
Jarek: żeby się tym tematem jednak już zająć trochę szybciej niż później,
Jarek: ale to też fajnie pokazuje na to,
Jarek: że faktycznie ludzie zobaczyli każdy, powiem tak w skrócie,
Jarek: W skrócie każdy chce mieć drugie VeloCzorsztyn.
Jarek: Teraz, bo to jest coś, co faktycznie zadziałało
Jarek: I można od tego odcinać kupony, ale ten właśnie ten przykład
Jarek: używamy jako tego lewarka finansowego, żeby pokazać, że te trasy rowerowe się
Jarek: opłacają, bo one są naprawdę tanie w budowie, patrząc na inwestycje drogowe czy
Jarek: kolejowe, ile to miliardów kosztuje, to budowa infrastruktury rowerowej porządnej
Jarek: naprawdę jest tania, a ma potem dość duże przełożenie finansowe.
Rafał: No tak, no I też podejrzewam, że dla tych mniejszych miejscowości, jeśli tam
Rafał: przez nie przebiega trasa, taka wasza turystyczna, to też dla niektórych z nich
Rafał: może ona ułatwiać komunikację na co dzień, bo na przykład nagle mamy połączenie
Rafał: rowerowe ze stacją kolejową jakąś, więc jest.
Jarek: Oczywiście, że tak. I tak to fajnie działa. Właśnie w szczególności
Jarek: mamy te przykłady na przykład VeloDunajec przy Nowym Targu,
Jarek: kiedy jeszcze swego czasu nie było tam obwodnicy Waksmunda czy Ostrowska
Jarek: I zostawała jedna droga, na której wszyscy się, zbierająca ruch I wojewódzki I lokalny,
Jarek: no to jeżdżenie po niej rowerem było strasznie nieprzyjemne.
Jarek: I jak zobaczyłem właśnie na VeloDunajec, która powstała przy rzece I zrobiła taką
Jarek: alternatywę do tej jazdy samochodami.
Jarek: No I nagle zobaczyłem po prostu ludzi na Wigry,
Jarek: widać, którzy jeżdżą sobie z tych okolicznych wiosek do centrum Nowego Targu, tam na targowisko, czy stację kolejową.
Jarek: No I to jest coś o co, co jest takim dodatkiem,
Jarek: ale bardzo ważnym, że to jest faktycznie do komunikacji ułatwia.
Jarek: To samo mamo przy Krakowie, że tak naprawdę Wiślana Trasa Rowerowa,
Jarek: która ciągnie się na tej osi wschód-zachód,
Jarek: mogłaby stanowić naprawdę świetne połączenie z winami ościennymi,
Jarek: Niepołomicami, tylko nie możemy I z tych dziur, które ma w tym momencie jeszcze,
Jarek: bo mamy parę dziur jeszcze przy Krakowie, które trzeba załatać,
Jarek: żeby to była taka jazda komfortowa, niezależnie od pogody,
Jarek: bo w tym momencie na przykład mamy dojazd z kabiny,
Jarek: mamy z dwoma dziurami, które mają po 200 metrów
Jarek: I to niesie w błocie, jak trochę popada.
Jarek: No albo mamy alternatywę, żeby robić objazdy z bardzo ruchliwej, bardzo drodze,
Jarek: więc to ludzi odrzuca od jazdy.
Jarek: Mając, wiesz, pod ręką rower elektryczny, to nawet te 20 kilometrów,
Jarek: to się robi w tym momencie całkiem takim sensownym dojazdem,
Jarek: jak ktoś ma elektryka, żeby korzystać z tego na przykład na co dzień, nie?
Jarek: Więc oczywiście dla zaawansowanych to można robić co codzienne treningi,
Jarek: ale te dystanse nawet, elektryki po prostu wydłużają te codzienne,
Jarek: akceptowalne w głowie dystanse dla kogoś, kto myśli,
Jarek: a czym by tu dzisiaj pojechać do pracy, nie?
Jarek: czasem posiadania dobrej infrastruktury I nawet tego elektryka spowodowałoby to,
Jarek: że podejrzewam, że ta infrastruktura, gdyby była idealna,
Jarek: no to byłaby wykorzystywana jeszcze bardziej.
Rafał: Jak patrzę na tę stronę ze statystykami, to widzę, że jest 65 kilometrów w tym momencie w budowie I 150 kilometrów w projektowaniu.
Rafał: To jak byś miał tak powiedzieć z tych właśnie, które są w budowie, w projektowaniu, to która z tych inwestycji w takim najbliższym horyzoncie czasowym, tych jednego roku, dwóch lat, jak zostanie zrealizowana, to zrobi największy pozytywny wpływ?
Rafał: Wydaje mi się, że jeszcze ten ruch turystyczny wzrośnie.
Jarek: Wiesz co? Wydaje mi się, że tutaj takim bardzo fajnym przykładem będzie wybudowana w tym momencie VeloSkawa.
Jarek: Ona się buduje w takim pierwszym odcinku trochę po wałach Skawy, trochę po wałach Wisły.
Jarek: Natomiast w planach jest, że w tym roku pójdzie do czy tak na budowę takiego brakującego odcinka między Wadowicami a Zatorem.
Jarek: Bo w tym momencie buduje się od Zatora do Łączan.
Jarek: I to myślę, że to będzie, jeśli się wybuduje do końca ta trasa I jeszcze przy okazji, bo w tym momencie są plany,
Jarek: żeby wykorzystać rowerowo.
Jarek: na linię brzegową Jeziora Morskiego,
Jarek: czyli tam od Świnnej Poręby do Suchej Beskidzkiej.
Jarek: I to ma wszystko z liniami kolejowymi,
Jarek: gdzie te pociągi faktycznie kursują.
Jarek: To się robi takie sto dwadzieścia parę kilometrów wzdłuż rzeki Skawy, a potem wzdłuż Wisły i potem Kanału Łączańskiego.
Jarek: I jeśli to by się udało w najbliższych dwóch latach zrobić,
Jarek: choćby nawet bez jeziora,
Jarek: no to będzie bardzo fajny pomysł na wycieczkę z Wadowic z powrotem do Krakowa.
Jarek: Przez wszystkie te takie malownicze stawy zatorskie można sobie też zrobić trochę wycieczkę po Szlaku Doliny Karpia albo Starym Przebiegu UTR-ki.
Jarek: To się zrobi bardzo fajny produkt turystyczny tak naprawdę.
Jarek: Więc to jest jedna z rzeczy,
Jarek: które się buduje takich tras długodystansowych.
Jarek: Druga, która się buduje dość mocno to jest VeloRaba.
Jarek: W szczególności na tym odcinku z Myślenic do Puszczy Niepołomickiej,
Jarek: do ujścia Wisły to już jest gotowe powiedzmy.
Jarek: Tu będzie problem trochę z dojazdem,
Jarek: no bo Myślenice nie mają linii kolejowej.
Jarek: Jest dopiero w planach wstępnych,
Jarek: że się kiedyś z Krakowa ta linia do Myślenic wybuduje.
Rafał: Myślenice, gdzie leżą? W którą stronę od Krakowa?
Jarek: Na południe, jakby to już masz pierwsze górki,
Jarek: które zaczynają się jakby większe,
Jarek: czyli ten Beskid Mały to już są właśnie Myślenice I tam się zaczynają już pierwsze góry,
Jarek: które się ciągną potem aż do Tatr.
Jarek: Więc to jest właśnie to.
Jarek: Wykorzystanie do imię rzecznej będzie bardzo ważne.
Jarek: Oczywiście będzie można w przyszłości, jak powstaną brakujące odcinki między Myślenicami, a Mszaną czy Rabką,
Jarek: no to będzie można zacząć już od rabki tak naprawdę, czyli tabela raba faktycznie będzie się od Rabki zaczynać I będzie można sobie zjechać jakby bezpieczną trasą rowerową aż do Wisły czy do linii kolejowej Kraków-Tarnów,
Jarek: to w zależności od warianty jak chce się pojechać.
Jarek: No to na to jeszcze trzeba poczekać, w szczególności na odcinek między Rabką a Mszaną.
Jarek: To trochę mam...
Jarek: Oczywiście jest tak, że wiesz, remontuje się w ramach teraz tej budowy linii kolejowej Piekiełko-Podłęże.
Jarek: Też remontuje się linia właśnie z Rabki do Nowego Sącza.
Jarek: To wszystko było z takim porządnym wariantem na jazdę kolejową.
Jarek: I tutaj żałuję trochę, że się nie wykorzystuje trochę bardziej tych inwestycji kolejowych.
Jarek: Już teraz, że jak budowany jest jakiś most kolejowy,
Jarek: to jeśli.
Jarek: Miałoby to sens, to można by od razu zrobić tam część rowerową, bo być może ona by ułatwiła przeprowadzenie takiego prostego wariantu między Rabką a Mszaną.
Rafał: Tak, to powinien być wymóg Ministerstwa Infrastruktury, nie, że każdy może, tylko żeby zdobyć studium, czy to ma sens.
Jarek: Wiesz co, to może nie do końca...
Jarek: Dokładnie, jeśli planowana jest gdzieś trasa rowerowa I ona jest gdzieś zapisana w jakichś dokumentach planistycznych I planujemy budowę albo remont linii kolejowej, którą można wykorzystać,
Jarek: to będzie fajnie, żeby w tych polskich różnych jednostkach budujących infrastrukturę była taki rodzaj współpracy.
Jarek: Teraz trochę tego nie ma, czeka się. Tam samorządowcy lokalni trochę próbowali wymusić, żeby jednak się przyjrzeć temu tej inwestycji I trochę ją wykorzystać.
Jarek: Nie do końca wiem, czy się to uda. Prawdopodobnie skończy się na tym, że kolejarze wybudują swoje I potem będziemy ewentualnie sztukować, co się da wykorzystać.
Jarek: o wiesz jak się buduje linię kolejową.
Jarek: lub remontuje teraz nową, to powstają na przykład takie drogi serwisowe,
Jarek: które można by śmiało wykorzystać właśnie pod trasy rowerowe,
Jarek: albo też dojazdowe tak naprawdę do stacji kolejowych.
Jarek: Tu też takim fajnym przykładem tego remontu linii kolejowej jest to,
Jarek: że trasa właśnie z Mszany do Nowego Sącza będzie prostowana,
Jarek: czy jest prostowana.
Jarek: Ten słynny tunel się teraz będzie w Męcinie zaczął,
Jarek: zacznie się w końcu uwiercić I budować.
Jarek: I to spowoduje to, że te pociągi jeżdżą, będą jeździć szybciej.
Jarek: Tu na przykład przez to, że ta linia nowa będzie w nowym śladzie na 10 kilometrach,
Jarek: to zostaje to stara torze, które w ten momencie zostało rozebrane.
Jarek: No I to jest dla mnie też pomysł na to, żeby to wykorzystać pod trasę rowerową,
Jarek: właśnie to stara torze.
Jarek: Kiedyś planowano VeloBeskid I śmiało to można wykorzystać w tym momencie,
Jarek: żeby puścić właśnie trasę rowerową po tych malowniczych terenach.
Jarek: No widzisz, to tutaj trochę by trzeba było takiego parasola Ministerstwa Infrastruktury,
Jarek: traktować na poważnie.
Jarek: Niestety ja mam duże obawy, że tak nie jest.
Jarek: W szczególności po ostatniej komisji Ministerstwa Infrastruktury, gdzie znowu usłyszeliśmy, że rowery nie są ważne.
Jarek: Traktowanie ich jako tak naprawdę rekreacji no trochę, trochę zastanawia mnie, czy dojdziemy kiedyś do tej Holandii, jeśli takie będzie podejście.
Rafał: No tak, to rzeczywiście, bo tak jak wspomniałeś, ta specustawa, pewnie bez pomocy ministerstwa infrastruktury, bez tego parasola, to w pewnym momencie zbudujecie wszystko co się da I już dalej ciężko będzie z rozwojem.
Jarek: Wiesz co, bardzo bym chciał dotrzeć do tego momentu, gdzie nie ma już co budować I się nie myśli o rozwoju, bo wszystko jest wybudowane, trochę być może jak Holendrzy, tylko to mówię, to im zajęło 50 lat. Zaczęliśmy 10 lat, więc podejrzewam, że za naszego życia będzie co jeszcze robić I potem będziemy mogli ewentualnie odcinać od tego kupony z naszymi wnukami I prawnikami.
Jarek: Natomiast musimy też patrzeć, z jakim mamy model samorządowy w Polsce.
Jarek: Instytucje centralne nie będą myśleć specjalnie o tym, żeby budować trasy rowerowe I nie wymagam od tego, żeby Ministerstwo Infrastruktury zabrało się za, czy tam Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych.
Jarek: Oni mają inne priorytety, myślą o samochodach, myślą o kolejach I dobrze, że myślą I ta sieć się rozwija, natomiast chodzi o to, żeby przy okazji, jak się da coś zrobić rowerowego, żeby to robić, a żeby to nie było za każdym razem takie szarpanie się trochę tych lokalnych urzędników czy wojewódzkich.
Jarek: Czy gminnych, z wodami polskimi, czy lasami, czy z GDDKiA, żeby coś, czy z kolejarzami, żeby to po prostu wykorzystać takie inwestycje większe, infrastrukturalne.
Jarek: No I też, żeby tak naprawdę, widzisz u nas w Małopolsce czy Zachodniopomorskim dało się te tysiąc kilometrów czy więcej zrobić w każdym województwie, mimo braku specustawy, natomiast mówię, na paru odcinkach dotarliśmy do ściany, gdzie są problemy.
Jarek: Nie da się ich specjalnie zrobić ZRIDem samochodowym czy drogowym, więc tu chodzi o to, żeby ta budowa dróg dla rowerów była równie ważna, jak budowa dróg dla samochodu I tyle, więc żeby to narzędzie w razie potrzeby też było.
Rafał: No żeby budował się tak samo łatwo jak infrastrukturę drogową, po prostu.
Rafał: No dobra, to myślę, że powoli będziemy zmierzać do końca.
Rafał: Bardzo fajnie się rozbawia, to powiedz może na koniec, która trasa lub fragment
Rafał: tras Wery Małopolska jest twoim ulubionym.
Jarek: Wiesz co, ja mam swojego konika, czyli VeloDunajec, tylko ja jadę po swojemu,
Jarek: czyli na przykład wysiadam sobie nie w ani w Nowym Targu,
Jarek: ani nie w Zakopanem, tylko wysiadam sobie w Pyzówce, takiej małej stacyjce,
Jarek: gdzie jest jedna z odnóg szlaku wokół Tatr I sobie zjeżdżamy taką świetną, naprawdę malowniczą drogą lokalną, zamkniętą dla ruchu poza mieszkańcami I rowerzystami.
Jarek: Zjeżdżamy sobie właśnie do tej linii kolejowej,
Jarek: gdzie pięknie szlag wokół Tatr.
Jarek: I potem jadę do Nowego Sącza I wsiadam w pociąg.
Jarek: I wracam. To jest jednodniówka do zrobienia z kimś,
Jarek: kto tak naprawdę nie do końca nawet jeździ na rowerze.
Rafał: Mhm.
Jarek: Będzie zmęczony. Będzie go, podejrzewam, bolały cztery litery.
Jarek: Ale to jest coś, co...
Jarek: Znaczy wiesz, nie musisz tego robić w jeden dzień, nie?
Jarek: Ale jak zabieram swoich znajomych,
Jarek: którzy Jarek weźmie na taką trasę, gdzie mi opadnie szczęka I zrobię sobie z tych kilometrów pierwszy raz w życiu,
Jarek: to ich biorę właśnie na to.
Jarek: Bo ja wiem, że tam jest będzie wiesz...
Jarek: trzy podjazdy niewielkie, krótkie, a tak non stop lekko w dół.
Jarek: Także cały czas wykorzystujemy ten przebieg, ukształtowanie terenu, że jest ten lekki spadek I więcej się jednak jedzie w dół niż do góry I jest naprawdę proste do zrobienia nawet w jeden dzień.
Jarek: Chociaż oczywiście, wiesz, zdecydowanie polecam to na dłuższą, powolniejszą jazdę I smakowanie tego co się się mija, żeby nie gonić
Jarek: specjalnie szybko, tylko naprawdę
Jarek: dobrać tę jazdę I poznawanie regionu tak od podszewki, w spokojnym tempie.
Rafał: No właśnie, jeszcze jedną rzecz, o którą chciałem dopytać.
Rafał: Te wszystkie trasy wzdłuż rzek,
Rafał: VeloDunajec, VeloRaba, przede wszystkim z tych chyba VeloDunajec i VeloPoprad,
Rafał: czyli te rzeki bardziej o charakterze górskim, to rzeczywiście pewnie większość
Rafał: rowerzystów jedzie w jednym kierunku, czyli z górki.
Jarek: Wiesz co, ja tak polecam.
Rafał: Ten ruch się nie rozkłada 50 na 50.
Jarek: Podejrzewam, że nie, że więcej jedzie jednak z biegiem rzeki, kierunku rzeki,
Jarek: więc także Sosnowskim też polecam do takiej łatwiejszej jazdy, ale to wiesz, to też nie są jakieś bardzo wielkie przewyższenia, nawet jak powiedziałeś, w drugą stronę,
Jarek: bo to jest po prostu lekkie pochylenie. Tak naprawdę Dunajec taki górski to jest, no,
Jarek: między, powiedzmy, Jeziorem Czorsztyńskim a Zakopanem to jest chyba największa różnica przewyższeń,
Jarek: żeby się czuć, jak się jedziesz z Zakopanego do Nowego Targu po VeloDunajec, że tak naprawdę masz ten spadek dość znaczny, nie? Jakby podjazd też trochę czujesz w nogach, ale to jest jakby, wiesz, to nie są pochylenia rzędu 15 stopni,
Jarek: gdzie po prostu umierasz na podjeździe I to musisz mieć też trochę w nogach wyjechane,
Jarek: żeby w ogóle to podjechać, tylko są łagodne podjazdy,
Jarek: długie, ale łagodne, więc dla każdego średniozaawansowanego jak najbardziej jest to do zrobienia,
Jarek: Wszystkim też polecam.
Jarek: Nie każdy lubi też proste, więc ja wtedy wszystkim mówię, że wystarczy, że skręcisz kierownicę w bok I zjedziesz z tej Doliny Rzecznej I na przykład w Ochotnicy Dolnej masz trasy, gdzie Kasia Niewiadoma trenuje,
Jarek: trenowała I masz takie podjazdy,
Rafał: O, Królowa Kasia.
Jarek: że naprawdę zaboli Cię i zapiecze.
Jarek: I one są 3 km od VeloDunajec.
Jarek: Dla każdego coś miłego, w zależności od tego,
Rafał: No tak...
Rafał: W tym miejscu warto przypomnieć, że partnerem tego podcastu jest Fundacja POMBA.
Rafał: A jako słuchacze rowerów dla umysłu macie 6% rabatu na szkolenia grupowe techniki jazdy w terenie.
Rafał: Kod zniżkowy to rowery dla umyslu, pisane razem małymi literami i bez polskich znaków.
Rafał: Kod jest ważny do końca 2025 roku,
Rafał: a o samych szkoleniach i moich doświadczeniach z nimi opowiadaliśmy wspólnie z Agnieszką Jurewicz w pierwszym I drugim odcinku podcastu.
Rafał: Muszę się wybrać, ale powiem Ci, że śledząc Cię w mediach społecznościowych na Facebooku i na Instagramie to jednak robisz świetną robotę.
Rafał: Moim zdaniem chyba najlepszą dziennikarską taką robotę o tych inwestycjach, o tych trasach,
Rafał: bo rzadko kiedy można z takim poziomem dokładności i jasności co się dzieje na danej inwestycji i na jakim ona jest etapie przeczytać w mediach o niej,
Rafał: bo zwykle to są przedruki.
Rafał: z komunikatów prasowych, gdzie często samorządy się chwalą jak już ogłosiły przetarg na koncepcje.
Rafał: Tytuł jest "Powstaje trasa taka I taka".
Rafał: A to dopiero przetarg na koncepcje, gdzie jeszcze potem projekt, pozwolenia i dopiero budowa.
Rafał: A u Ciebie rzeczywiście to jest rzetelnie, fajnie prowadzone, więc jeśli się
Rafał: interesujecie regionem, infrastrukturą rowerową w tym regionie czy też w samym
Rafał: Krakowie, to followujcie Jarka Nowela Małopolska.
Rafał: No I coś chciałbyś jeszcze coś dodać, czy czy możemy zmierzać już do końca do stacji?
Rafał: I wsiadać w pociąg do domu.
Jarek: Możemy. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Tak jakby o to mi też chodziło, żeby wiesz, jak zacząłem pisać o tym, żeby to przedstawiać jak najbardziej prawdziwie I rzetelnie I zrozumiale dla każdego, więc czasem tak mam wrażenie, że czasem siedzę godzinę I myślę jak ułożyć trzy zdania, żeby one były krótkie, treściwe I zrozumiale dla każdego.
Jarek: Też wymóg obecnych mediów, że ludzie też nie mają czasu, żeby się nad tym głowić, ale można to sprzedać w miarę prosto, jasno I chyba wyraźnie.
Rafał: To było fajne. Muszę przyznać, że byłeś dla mnie jedną z tych osób, które
Rafał: zainspirowały mnie, żeby zacząć coś tworzyć, czy to podcast, czy newsletter.
Rafał: Tak więc dzięki ci za to.
Jarek: Super, tak. To mam nadzieję, że to się zainspiruje do jazdy I przyjazdu do małopolski.
Jarek: Zabiorę cię na tą trasę, którą zabieram każdego.
Rafał: Spoko, to tylko zobaczymy.
Rafał: Chciałbym też po Krakowie pojeździć, ale będę musiał chyba z dwoma rowerami przyjechać.
Rafał: Takim typowo miejsko-turystycznym I może MTB elektrycznym.
Rafał: Żeby gdzieś tam skręcić tą kierownicą od VeloDunajec czy od jakiejś innej.
Rafał: Zobaczymy.
Rafał: To było super się rozmawiało, a my dojechaliśmy do końca tej ścieżki rowerowo-dźwiękowej.
Rafał: Wszystkie linki o rzeczach, o których mówiliśmy
Rafał: w opisie do tego odcinka pod adresem rowerydlaumyslu.pl/11
Rafał: Łamane na 11 jak 11 odcinek podcastu.
Rafał: Znajdziecie tam również formularz do kontaktu, więc jeśli macie do mnie jakieś
Rafał: pytania bądź do Jarka to chętnie przekażę lub też chcecie zostawić jakiś feedback.
Rafał: To będę bardzo zobowiązany I będę również bardzo wdzięczny jeśli polecić się ten
Rafał: podcast waszym znajomym, tym którzy już jeżdżą regularnie na rowerze lub tym
Rafał: którzy jeszcze nie jeżdżą regularnie na dwóch kółkach.
Rafał: No I najważniejsze jeśli dzisiaj nie będzie...
Rafał: A jeśli jeszcze nie byliście na rowerze to wsiadajcie pojeździć, wasz umysł wam podziękuje.
Rafał: To był jedenasty turystyczny odcinek podcastu Rowery dla Umysłu.
Rafał: Ja nazywam się Rafał Sobolewski, a moim gościem dzisiaj był...
Jarek: Jarek Tarański, z VeloMałopolska
Rafał: Dziękujemy za słuchanie I do usłyszenia w kolejnym odcinku oraz do zobaczenia na ścieżkach.
Jarek: Do zobaczenia. Cześć.
Twórcy i goście


